Mafijna opowieść o miłości

Czy istnieje lepszy sposób na spędzenie wolnego popołudnia niż sięgnięcie po lekturę z wciągającą akcją i mnóstwem fabularnych niespodzianek? Każda miłośniczka książek erotycznych wykorzystujących wątek mafii na pewno zgodzi się ze stwierdzeniem, że tego typu literatura potrafi dostarczyć czytelnikowi wiele emocji. Doskonały przykład stanowi tutaj powieść "Porachunki. Grzechy mafii" Magdaleny Winnickiej, którą odbiorcy zgodnie opisują jako oryginalną i jedyną w swoim rodzaju

Nie dziwi rekomendacja książki “Porachunki. Grzechy mafii” Magdaleny Winnickiej, jako tej dla kobiet. Główny bohater jest przystojny, namiętny, niebezpieczny, czyż taka mieszanka nie jest dla nich atrakcyjna?

“Porachunki. Grzechy” mafii to książka “nieodkładalna”

Zarezerwować należy sobie długi wieczór i kawałek nocy, bo trudno będzie oderwać się od czytania bez dobrnięcia do końca. Tam dopiero poznamy jak naprawdę kończy się ta opowieść pełna zwrotów akcji i czyhających co chwilę niebezpieczeństw, napisana z pazurem, z wartką akcją i pełnokrwistymi bohaterami. A są nimi Alicja vel Felicja i Konstandin vel Alexander. Dlaczego tak?

Znajomi z poprzednich książek

To trzecia część po “Grzechach mafii” i “Konstandinie”. Można powiedzieć, że znamy głównych bohaterów, ale teraz ukazują nam się w innej odsłonie. Stąd to zamieszanie w imionach.

Alicja (Felicja) miała ciężki wypadek. Budzi się w szpitalu ze śpiączki z zanikiem mięśni i częściową utratą pamięci. Czas, kiedy poznała Konstandina (Alexandra). Mężczyzna jest załamany, ale nie poddaje się. Udaje lekarza, nie ustępuje jej na krok. Walczy o nią z całych sił. Bardzo ją kocha. Jednakże, kiedy Alicja wraca do zdrowia, odkrywa, że Konstandin prowadzi ciemne interesy i postanawia nie mieć z nim nic wspólnego. Odchodzi. Poznaje wkrótce Artura i wydaje się, że ten przystojny, zabawny facet pozwoli odzyskać jej radość życia. Pojawienie się rywala co wobec żywej, silnej namiętności poprzedniego mężczyzny Felicji tworzy mieszankę wybuchową. Teraz dopiero akcja zaczyna nabierać tempa i szalonych barw. Konstandin, a w tej części już Alexander pokazuje swe prawdziwe oblicze, które do łagodnych nie należy. Robi porządki ze sprawą, która była priorytetem dla Alicji, lecz już nie dla Felicji (obecnego wcielenia kobiety), bo ona tego po prostu nie pamięta.

Nie tylko o namiętności

Nie jest to taka słodka opowiastka o namiętności i miłosnych perypetiach, dobra do poduszki. Trudno będzie zasnąć, czytając wcześniej o porwaniu dzieci i piekle, które musiały przejść, Tak, tak ten motyw jest ważną składową powieści. Dowiadując się o ich dramacie serce może pęknąć, nie tylko kobietom.

W jakiej kolejności szukać odpowiedzi

Czy para może jeszcze być razem? Ile sobie trzeba przebaczyć, by tak było? I czy nie jest za późno? Odpowiedzi można szukać, ale dopiero po przeczytaniu Porachunków do końca. Można to zrobić od razu, ale jeżeli nie czytałaś pierwszej  (“Grzechy Mafii”) i drugiej części (“Konstandin”), to lepiej nadrobić najpierw zaległości, a wtedy “Porachunki. Grzechy mafii” będą prawdziwą wisienką na torcie.